Samozatrudnienie bywa przedstawiane w mediach jako zły wybór. Gorsze mogą być chyba tylko osławione umowy śmieciowe. Etat zaś obrazowany jest niczym raj, którego pracodawcy na złość odmawiają swoim pracownikom. W tym artykule udowodnimy, że tak nie jest.
Czemu więc samozatrudnienie jest lepsze od etatu? Oto 10 najważniejszych powodów:

1. Zarobki są dużo wyższe, niż na etacie

Podstawowa zaleta, z którą wiąże się wiele kolejnych, to po prostu wyższe zarobki. Pracując na samozatrudnieniu zarabiasz więcej niż Twój kolega na umowie o pracę kosztujący firmę tyle samo. Żeby nie być gołosłownym, podajmy przykład:

1. Umowa o pracę

  • Koszt pracodawcy: 6030,50 zł
  • Brutto: 5000 zł
  • Netto: 3550,19 zł

2. Samozatrudnienie

  • Koszt pracodawcy: 6030,50 zł
  • Koszty samozatrudnionego: 1026,98 zł (ZUS) + ok. 700 zł (*podatek dochodowy) = 1726,98 zł
  • Netto: 4303,52 zł

*Podatek dochodowy można dodatkowo obniżyć generując koszty uzyskania przychodu, tj. zakupy „na firmę”.

Uwaga: Wartości dotyczą stanu na 2013 r. Aktualne kwoty składek ZUS można sprawdzić tutaj.

Oczywiście, mówimy tutaj o „dużym ZUS-ie”. A można także płacić „mały ZUS”, który jeszcze zwiększa przewagę samozatrudnienia.

2. Preferencyjny ZUS to dodatkowa kwota w kieszeni

Przedsiębiorca, który nie prowadził firmy przez ostatnie 5 lat i nie współpracuje z firmą, w której pracował na etacie w bieżącym lub poprzednim roku podatkowym w tym samy zakresie, którego dotyczył etat, może płacić obniżone składki ZUS, czyli tzw. „mały ZUS”. Opłaty są wówczas niższe o ok. 500 zł w porównaniu z „dużym ZUS-em”. Ta kwota zostaje Ci po prostu w kieszeni przez 24 pełne miesiące. Ten okres może trwać nawet prawie 25 miesięcy – tę kwestię opisujemy tutaj.

3. Emerytura w Twoich rękach

Owszem, emerytura przedsiębiorcy wynikająca z „dużego ZUS-u” będzie z pewnością niewielka (nie wspominając o małym…). Ale wbrew pozorom jest to kolejna zaleta samozatrudnienia. W tym modelu bowiem, samozatrudnionemu zostaje w kieszeni wyższa kwota, którą moża zainwestować w emeryturę. To on, a nie państwo, decyduje o tym na co przeznaczyć te środki. A w jaki sposób pieniądze podatników inwestuje ZUS? Ot, przykładowo reklamuje swoje usługi (?) na międzynarodowych targach CeBIT w Hanowerze…

4. Można rozliczać koszty transportu

Jeśli współpracujesz z klientem lub kilkoma klientami na zasadzie samozatrudnienia, istnieje duża szansa, że regularnie dojeżdżasz do ich siedzib. Może to być konieczne w przypadku praktycznie każdej formy działalności. Jak łatwo się zorientować, nie różni się to szczególnie od dojazdów, które są domeną umów o pracę. Istnieje jednak różnica pod względem podatkowym: samozatrudniony może obniżać podatek dzięki kosztom transportu, a pracownik etatowy – nie.

Chodzi zwłaszcza o amortyzację samochodu, koszty paliwa, napraw, części zamiennych, opon, ubezpieczeń, bilety komunikacji miejskiej, rower, skuter, itp. Samozatrudniony-przedsiębiorca sam decyduje jakim środkiem transportu chce się przemieszczać. Każdy zakup „na firmę” z tej kategorii obniża podatek dochodowy.

5. Można rozliczać koszty elektroniki i wyposażenia

Analogicznie jest w przypadku wydatków na sprzęt, który z pewnością każdy i tak posiada: komputer i akcesoria, smartfon, słuchawki i głośniki, meble biurowe, w tym biurko czy fotel. Każdy z tych zakupów także obniża podatek dochodowy samozatrudnionego.

6. Dokonywanie zakupów pomniejszonych o VAT

Z możliwością rozliczania kosztów wiążą się także prawa VAT-owców do pomniejszania VAT-u od sprzedaży o VAT od zakupów. Jeżeli przedsiębiorca wystawia fakturę sprzedażową opodatkowaną VAT-em, ma prawo obniżyć podatek do zapłaty, jeżeli posiada także koszty opodatkowane VAT-em dające takie prawo. W praktyce sprowadza się to do możliwości dokonywania zakupów bez podatku, np. laptopa firmowego.

7. Rozliczanie podatków co kwartał

Pracownik etatowy pewnie nawet nie zwraca uwagi na to, że rozlicza podatki co miesiąc i nie ma innej możliwości. Z prostej przyczyny – podatki odprowadza za niego pracodawca.

Samozatrudniony może jednak opłacać podatki co kwartał – zarówno podatek dochodowy, jak i VAT. Ma to określone zalety – w najprostszej postaci polegają po prostu na wpłaceniu środków przeznaczonych na podatki na oprocentowane konto oszczędnościowe. Jednorazowo kwota zapewne nie będzie wysoka, ale w skali roku może już okazać się istotna.

8. Pracujesz gdzie chcesz i kiedy chcesz

Samozatrudnienie to oczywiście nie tylko podatki – to także wolność na rynku pracy, która nakazuje zmianę sposobu myślenia. Status osoby na samozatrudnieniu różni się od osoby na etacie także tym, że pracę można wykonywać w dowolnym miejscu i czasie. A zatem dysponuje się większą wolnością i swobodą pozwalającą np. na załatwianie prywatnych spraw, zajmowanie się dzieckiem, spędzanie czasu z rodziną, itp.

9. Swoboda współpracy z innymi firmami

Osoba zatrudniona na umowę o pracę ma ograniczoną możliwość osiągania dodatkowych zarobków. Może oczywiście zawierać umowy zlecenia, czy o dzieło, ale jeśli zechce oprócz etatu prowadzić firmę będzie musiała opłacać składki ZUS. Jeżeli etat przynosi takiej osobie co najmniej minimalne wynagrodzenie, są to składki zdrowotne, zaś przy niższej płacy, należy opłacać całość ZUS-u przedsiębiorcy.

Abstrahując od absurdu tego rozwiązania (czemu akurat składka zdrowotna?), składki ZUS to koszt, który może sprawić, że dorabianie np. tworząc aplikację na Androida i sprzedając ją przez Google Play – traci sens.

Samozatrudniony nie ma tego dylematu, ponieważ już prowadzi działalność gospodarczą i opłaca ZUS. Wystawienie dodatkowej faktury przychodowej, a zatem rozwój sprzedaży w dowolnym kierunku – nie stanowi żadnego problemu.

10. Możliwość rozwoju

Masz pomysł na innowacyjną usługę? A może na przełomową aplikację pod iOS? Jeśli jesteś etatowcem – masz problem.

Uzyskiwanie zarobków m.in. z działalności „ciągłej i zorganizowanej” to działalność gospodarcza wymagająca rejestracji. A ta wiąże się, jak wspominałem, z dość kuriozalną koniecznością opłacania składek zdrowotnych ZUS (mimo że etat nakazuje opłacanie tych składek i tak naprawdę nic dodatkowego płatnikowi nie oferują). Twój genialny pomysł musiałby przynosić zyski od razu i to spore, aby cała idea okazała się opłacalna.

A teraz wyobraźmy sobie, że na ten sam genialny pomysł biznesowy wpadasz będąc samozatrudnionym. Prowadzisz już działalność gospodarczą, więc rozszerzenie jej o nową, genialną usługę jest jak najbardziej dozwolone, a nawet wskazane :) W razie potrzeby dodajesz kilka kodów PKD i rozliczasz przychody wraz z innymi. Po prostu działasz i zarabiasz.

Na koniec warto wspomnieć o jednej, być może kluczowej kwestii. Samozatrudnienie jest korzystnym rozwiązaniem tylko wówczas, gdy relacje na linii samozatrudniony-firma są partnerskie i uczciwe. Chodzi zwłaszcza o to, że samozatrudniony nie ma praw wynikających z kodeksu pracy, w tym zwłaszcza płątnego urlopu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby obie firmy dogadały się w tej kwestii. A zatem odpowiednie porozumienie ze zleceniodawcą (firmą) sprawia, że samozatrudnienie można wybrać bez obaw.

Załóż darmowe konto i korzystaj!

  • Dzwoń do księgowych inFaktu – kiedy tylko potrzebujesz
  • Czytaj praktyczny newsletter dla przedsiębiorców
  • Testuj księgowość online i fakturowanie – za darmo!

Załóż konto