Zarabiasz min. 18,5 tys. zł brutto? Płacisz wyższy PIT niż przed Polskim Ładem
Obecna skala podatkowa to ulga dla większości pracujących na etacie. Największą korzyść odczuwają osoby zarabiające miesięcznie do ok. 18,5 tys. zł brutto – wynika z wyliczeń inFaktu. Wprowadzenie w 2022 roku Polskiego Ładu – “największej obniżki podatków w historii” – było natomiast ciosem w specjalistów, menedżerów, część lekarzy czy prawników na etacie. Do dziś tracą oni nawet kilkadziesiąt tysięcy rocznie.
Obecne progi podatkowe vs Polski Ład
Nie milkną komentarze po ogłoszeniu przez rząd 19 sierpnia tzw. trzeciego progu podatkowego, czyli ulgi dla klasy średniej od 2027 roku.
W założeniu skala podatkowa składałaby się z nowej “pośredniej” stawki podatku PIT 24% przy dochodach 130-150 tys. zł. Rozwiązanie ma złagodzić obecną skalę podatkową i jej nagły przeskok między pierwszym (12%) a drugim progiem podatkowym (32%).
Przyjrzeliśmy się w tym kontekście innej “największej obniżce podatków w historii”, czyli wprowadzeniu Polskiego Ładu w 2022 roku. Czy był to faktyczny przełom?
Polski Ład – jak pamiętamy – zabrał odliczenie składki zdrowotnej, a w zamian dał wyższą kwotę wolną i wyższy próg. Podobnie jest dziś. Dla większości podatników nowa skala wciąż wychodzi na plus. Ale nie dla wszystkich.
Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu




Zarobki pow. 18,5 tys. zł brutto? Tracisz!
Specjaliści zarabiający powyżej 18 540 zł brutto miesięcznie to grupa, która straciła najwięcej na zmianach po 2022 roku. Wynika to z porównania dzisiejszej skali podatkowej do obowiązujących założeń sprzed Polskiego Ładu.
Porównanie obu skal – tej sprzed 2022 r. (17% do 85 528 zł, 32% powyżej, z degresywną kwotą zmniejszającą podatek i odliczeniem zdrowotnym) oraz obowiązującej dziś (12% do 120 tys. zł, 32% powyżej, stała kwota wolna 30 tys. zł, brak odliczenia zdrowotnego) – pokazuje, że linie netto przecinają się przy pensji ok. 18 450 zł brutto miesięcznie. Poniżej tej kwoty dzisiejsza skala jest korzystniejsza; powyżej – przewagę przejmuje skala sprzed 2022 r., i to przewagę rosnącą z każdym kolejnym tysiącem złotych.
Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Przykład
Zarabiając 20 tys. zł brutto na miesiąc przy wcześniejszych zasadach pracownik otrzymywał średnio 12,6 tys. zł netto. Przy nowych zasadach i Polskim Ładzie – jest to ok. 107 zł mniej, czyli 12,5 tys. zł netto. W skali roku to różnica ok. 1 279 zł na niekorzyść podatnika.
Skąd rozbieżności 2026 vs przed 2022?
Sednem sprawy jest typowy zabieg: dać jedną rzecz, a zabrać inną. Tym samym Polski Ład w 2022 roku przyniósł:
- wyższą kwotę wolną od podatku – 30 tys. zł zamiast starej, degresywnej ulgi
- wyższy próg podatkowy – do 120 tys. zł zamiast 85 528 zł, po którym wchodzi stawka 32%
Ale i zabrał:
- możliwość odliczenia 7,75% podstawy składki zdrowotnej od podatku – mechanizm, który działał od 2003 r. i realnie obniżał „prawdziwy” koszt składki zdrowotnej z 9% dochodu do ok. 1,25%.
Właśnie w związku z takimi zmianami niektórzy podatnicy tracą na Polskim Ładzie do dziś nawet ok. 19 tys. zł rocznie!
To pokazuje, że składka zdrowotna po Polskim Ładzie faktycznie stała się parapodatkiem – płacimy ją niezależnie od tego, ile skorzystaliśmy na wyższej kwocie wolnej czy wyższym progu. Dla dobrze zarabiających specjalistów i menedżerów te dwa efekty się znoszą, a powyżej pewnego pułapu składka zaczyna przeważać. Nazywanie tego „największą obniżką podatków w historii” było prawdziwe dla większości, ale nie dla wszystkich.
Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu
Kto zyskał po 2022 roku?
Dla zdecydowanej większości pracujących na etacie – z pensją do ok. 18 tys. zł brutto miesięcznie – dzisiejsza skala wciąż jest korzystniejsza niż ta sprzed 2022 rokiem. Warto zdawać sobie sprawę, że różnica bywa mniejsza, niż mogłoby się wydawać.
Przy pensji 10 tys. zł brutto to wciąż 201 zł miesięcznie na plus, a przy 15 tys. zł – 228 zł. Specjaliści, menedżerowie, część lekarzy czy prawników na etacie realnie płaci więcej niż przed reformą, mimo że to właśnie o nich rząd mówił, promując ulgę dla klasy średniej.
Podsumowanie
Dziś jesteśmy w przededniu kolejnych zmian. Od 2027 roku rząd chce wprowadzać nową “ulgę dla klasy średniej” – ma z niej skorzystać ok. 3,5 mln podatników. Zapowiadana jest kolejna próba (po Polskim Ładzie) poprawienia sytuacji osób o wyższych, ale nie najwyższych dochodach.
Na blogu będziemy przyglądać się proponowanym nowościom i ich ewentualnym korzyściom podatkowym.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o Polski Ład a obowiązujące w 2026 roku progi podatkowe
Osoby zarabiające powyżej ok. 18 450–18 540 zł brutto miesięcznie – czyli specjaliści, menedżerowie, część lekarzy i prawników na etacie.
Zlikwidował możliwość odliczenia 7,75% podstawy składki zdrowotnej od podatku – mechanizm działający od 2003 r., który realnie obniżał koszt składki zdrowotnej z 9% dochodu do ok. 1,25%.
Wyższą kwotę wolną od podatku (30 tys. zł zamiast starej, degresywnej ulgi) oraz wyższy próg podatkowy (120 tys. zł zamiast 85 528 zł).
Bo odliczenie zdrowotne rosło proporcjonalnie do dochodu i nie miało górnego limitu – im więcej ktoś zarabiał, tym więcej odliczał. Nowa ulga (kwota wolna i wyższy próg) ma z kolei stały, ograniczony efekt, który przy wysokich pensjach nie rekompensuje utraconego odliczenia.
Przy dawnych zasadach otrzymywała średnio 12,6 tys. zł netto miesięcznie, a przy obecnych – ok. 107 zł mniej (12,5 tys. zł netto). W skali roku daje to różnicę ok. 1279 zł na niekorzyść podatnika.
Niektórzy tracą na Polskim Ładzie do dziś nawet ok. 19 tys. zł rocznie.
Tak. Dla osób zarabiających do ok. 18 tys. zł brutto miesięcznie dzisiejsza skala nadal jest korzystniejsza niż ta sprzed 2022 r. – np. przy 10 tys. zł brutto to plus 201 zł miesięcznie, a przy 15 tys. zł – 228 zł.
Bo płacimy ją niezależnie od tego, ile skorzystaliśmy na wyższej kwocie wolnej czy progu – przy wysokich dochodach przestaje być rekompensowana i zaczyna przeważać nad korzyściami z reformy.
Wprowadzenie od 2027 roku trzeciego, pośredniego progu podatkowego ze stawką 24% dla dochodów w przedziale 130-150 tys. zł, oraz podniesienie drugiego progu ze 120 tys. do 130 tys. zł.
Złagodzenie gwałtownego skoku ze stawki 12% od razu na 32% oraz poprawienie sytuacji osób o wyższych, ale nie najwyższych dochodach – z reformy ma skorzystać ok. 3,5 mln podatników.
Podziel się nim ze znajomymi

