Trzeci próg podatkowy od 2027 r.! Nowa stawka PIT 24% to 300 zł miesięcznie więcej na koncie

4.6 (12 głosów)

“Aby ulżyć klasie średniej” – rząd wprowadza od 2027 roku tzw. trzeci próg podatkowy. Nowa stawka PIT wyniesie 24% i obejmie dochody między 130 a 150 tys. zł rocznie. Z wyliczeń inFaktu wynika, że pracownik na etacie odczułby zmianę od ok. 12 tys. zł pensji brutto. Maksymalna korzyść to 300 zł miesięcznie, czyli 3 600 zł rocznie. Inne zmiany zapowiedziane przez rząd to: CIT 19% podniesiony do 22%, a także wyższa danina solidarnościowa – 5% oraz limit ryczałtu do 250 tys. euro rocznie. Kwota wolna od podatku pozostaje bez zmian.

Próg pośredni – koniec z podatkowym skokiem z 12 na 32%

Skala podatkowa ma obecnie dwie oficjalne stawki progów podatkowych: 12% dla dochodów do 120 tys. zł rocznie i 32% powyżej tej kwoty. Do tego dochodzi danina solidarnościowa (pow. 1 mln zł dochodu). Progi nie były zmieniane od 2022 r., podczas gdy wynagrodzenia dynamicznie rosły. Efekt: drugi próg przekroczyło już ponad 2,4 mln podatników, a tylko w ostatnim roku przybyło ich około pół miliona.

Rozwiązaniem tej sytuacji ma być wprowadzony od 2027 roku tzw. trzeci próg podatkowy – nowa stawka podatku PIT 24% dla dochodów 130-150 tys. zł rocznie. Zmiany przedstawili 19 sierpnia 2026 roku na konferencji prasowej Premier Donald Tusk oraz Minister Finansów Andrzej Domański.

Skala podatkowa po zmianach od 2027 roku:

  • obecny pierwszy próg podatkowy – dochody do 130 tys. zł (stawka 12%)
  • nowa stawka podatku PIT 24% – dochody w przedziale 130-150 tys. zł (stawka 24%)
  • obecny drugi próg – nadwyżka dochodów pow. 150 tys. zł (stawka 32%)
  • danina solidarnościowa – nadwyżka pow. 1 mln zł (nowa stawka 5%, nie wcześniejsze 4%)

Nowy PIT 24% wypełnia więc lukę między pierwszym a drugim progiem podatkowym.

Wielokrotnie krytykowałem obecną skalę za brutalny skok stawki z 12% od razu na 32%. Podatnik po przekroczeniu progu oddaje fiskusowi z każdej dodatkowej złotówki niemal trzy razy więcej. Stawka pośrednia 24% to miękkie lądowanie: zamiast jednego stromego schodka mamy dwa niższe. Co ważne, ulga trafia do grupy, która wpadła za próg głównie przez inflacyjny wzrost płac, a nie realne wzbogacenie.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Zmiany w PIT, czyli ile zyska pracownik na etacie?

Choć nowy próg dotyczy dochodu 130 tys. zł rocznie, pracownik na etacie odczuje zmianę dopiero od ok. 12 tys. zł pensji brutto miesięcznie. Podatek liczony jest bowiem od dochodu po odjęciu składek ZUS i kosztów uzyskania przychodu. Pełne 300 zł miesięcznie więcej netto zyska każdy zarabiający powyżej ok. 15 tys. zł brutto – niezależnie od tego, czy zarabia 15, czy 50 tys. zł.

Szczegółowe wyliczenia w tabeli poniżej.

Trzeci próg podatkowy

Trzeci próg podatkowy. Budżetowy wilk syty i podatkowa owca cała?

Wariant z progiem pośrednim jest zdaniem eksperta inFaktu najbardziej oszczędnym budżetowo rozwiązaniem spośród dyskutowanych. Koszt podniesienia progu do 140 tys. zł oszacowano na do 9 mld zł rocznie, a podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł – na kilkadziesiąt miliardów złotych.

Analogiczny wariant z progiem pośrednim 24% można szacunkowo wycenić na ok. 3-4 mld zł rocznie. Dzieje się tak z dwóch powodów: ulga na złotówkę dochodu nad progiem jest o połowę mniejsza, a pełną korzyść osiąga się dopiero przy podstawie 150 tys. zł. To rozwiązanie, w którym budżetowy wilk jest w miarę syty, a podatkowa owca – jeśli nie cała, to przynajmniej mniej poszarpana.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Próg pośredni – lek na całe zło?

Warto zwrócić uwagę, że próg pośredni łagodzi objawy, ale nie leczy choroby.

Bez mechanizmu corocznej waloryzacji progów kolejne setki tysięcy podatników będą wpadać najpierw w stawkę 24, a potem 32% – i za kilka lat wrócimy do tej samej dyskusji, tylko z wyższymi liczbami. Docelowo skala podatkowa powinna być indeksowana, tak jak dzieje się to w wielu krajach OECD. Inaczej inflacja będzie nam po cichu podnosić podatki co roku.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Podsumowanie

Rząd wprowadza trzeci próg podatkowy PIT w wysokości 24%, obejmującego dochody roczne między 130 a 150 tys. zł. Nowa stawka pośrednia ma złagodzić skok skali podatkowej z 12% na 32%, tworząc dwa mniejsze „schodki” podatkowe. Pracownik na etacie odczułby zmianę od pensji brutto ok. 12 tys. zł miesięcznie, a maksymalną korzyść – 300 zł miesięcznie (3 600 zł rocznie) – uzyskałyby osoby zarabiające powyżej ok. 15 tys. zł brutto miesięcznie.

To rozwiązanie leczy tylko objawy, nie przyczynę problemu – bez mechanizmu corocznej waloryzacji progów kolejne grupy podatników będą z czasem wpadać w wyższe stawki, głównie z powodu inflacji, a nie realnego wzrostu zamożności.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o trzeci próg podatkowy

Czym jest trzeci próg podatkowy PIT? 

To nowa, pośrednia stawka podatkowa w wysokości 24%, która obejmuje dochody roczne między 130 a 150 tys. zł, łagodząc obecny gwałtowny skok z 12% na 32%, obowiązująca od 2027 roku.

Jakie są obecne progi podatkowe w Polsce w 2026 roku? 

Obecnie obowiązują dwie stawki: 12% dla dochodów do 120 tys. zł rocznie i 32% dla dochodów powyżej tej kwoty.

Od jakiej pensji brutto pracownik odczuje zmianę? 

Zmianę odczują osoby zarabiające od ok. 12 tys. zł brutto miesięcznie, ponieważ podatek liczony jest od dochodu po odliczeniu składek ZUS i kosztów uzyskania przychodu.

Jaka jest maksymalna korzyść finansowa z nowego progu? 

Maksymalna korzyść to 300 zł miesięcznie, czyli 3 600 zł rocznie.

Kto zyska pełne 300 zł miesięcznie? 

Każda osoba zarabiająca powyżej ok. 15 tys. zł brutto miesięcznie, niezależnie od tego, czy zarabia 15 czy 50 tys. zł.

Ile będzie kosztować to rozwiązanie budżet państwa? 

Szacunkowy koszt to ok. 3-4 mld zł rocznie.

Jak ten koszt wypada w porównaniu z innymi rozwiązaniami? 

Jest znacznie niższy niż podniesienie progu do 140 tys. zł (do 9 mld zł rocznie) czy zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł (kilkadziesiąt miliardów złotych).

Dlaczego liczba podatników w drugim progu tak wzrosła? 

Ponieważ próg podatkowy nie był zmieniany od 2022 r., a wynagrodzenia w tym czasie dynamicznie rosły – efektem jest ponad 2,4 mln podatników w drugim progu, z przyrostem ok. pół miliona w ostatnim roku.

Jaki jest główny zarzut wobec obecnej skali podatkowej? 

Krytykowany jest brutalny skok stawki z 12% na 32% – po przekroczeniu progu podatnik oddaje fiskusowi z każdej dodatkowej złotówki niemal trzy razy więcej.

Czy trzeci próg rozwiązuje problem na dłużej? 

Nie w pełni – bez mechanizmu corocznej waloryzacji progów podatkowych (podobnie jak w wielu krajach OECD) inflacja będzie z czasem wpychać kolejne grupy podatników w wyższe stawki, co za kilka lat może wywołać podobną dyskusję.