Ta strona używa plików cookie Więcej o sposobie korzystania z nich przeczytasz w polityce prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody na ich stosowanie, możesz wyłączyć zapisywanie plików cookie w ustawieniach swojej przeglądarki.

Jak inFakt pomógł otworzyć sklep Vintage w centrum Warszawy

Bohaterami historii są Mateusz Sobczuk, właściciel Butik Avalonia Vintage oraz Monika Kaniewska, księgowa inFakt.

Sara i Mateusz od kilku miesięcy prowadzą sklep z ubraniami vintage w Warszawie – Avalonię. Choć prowadzenie firmy to dla nich spora nowość, są świetnie zorientowani w swoim biznesie. O swojej pasji mogą opowiadać godzinami – kolorach, fakturach, historii tkanin, o unikatowych ubraniach, które znalazły swoich właścicieli jakby właśnie im były przeznaczone. Także niewielki sklepik w starej kamienicy przy Brackiej zdaje się idealny dla potrzeb sklepu vintage – Sara i Mateusz wynajmują go od właścicielki sklepu z antykami, który działał w tym miejscu przez ponad dwadzieścia lat.
Po co działalność nierejestrowana?

Sara i Mateusz zainspirowali się działającymi na zachodzie Europy sklepami vintage. W Berlinie, Amsterdamie i w Utrechcie zobaczyli małe, piękne sklepiki z ubraniami vintage, które były starannie i ze smakiem dobranymi przez właścicieli miejscami z duszą, do których przychodzi się nie tylko po ciuch. Zapragnęli sami takie miejsce stworzyć. Nie znaleźli podobnego na miejscu, co tym bardziej zachęciło ich do przeniesienia atmosfery utrechckiego sklepiku do Warszawy.

Rynek znali już wcześniej. Jako Pica Pica Vintage brali udział w targach, więc dobrze się zorientowali, gdzie można znaleźć porządnej jakości markowe i unikatowe ubrania z historią. Mieli zatem pomysł, wiedzieli skąd brać oryginalne ubrania, mieli mnóstwo zapału – ale jak założyć firmę? Ani Sara ani Mateusz nie mieli wcześniej żadnych doświadczeń z prowadzeniem własnej firmy, a Pica Pica Vintage jako działalność nierejestrowana, miała sporo ograniczeń zarówno w rozliczeniach finansowych, jak i rozwoju.

Brak doświadczeń i strach przed nieznanym może być barierą zniechęcającą wielu młodych przedsiębiorców do zrealizowania swojego marzenia. Na szczęście Sara i Mateusz znaleźli inFakt. Aby spełnić marzenia wystarczyło tylko przejść barierę zarejestrowania działalności. Jak to zrobili?

Zakładanie działalności gospodarczej

Zaufaj ekspertom inFaktu. Założymy za Ciebie Twoją działalność gospodarczą!

Dowiedz się więcej o zakładaniu firmy
Jak założyć działalność gospodarczą z inFaktem?

Założenie działalności gospodarczej może się wydać skomplikowane, a przez to zniechęcające. Skąd mamy wiedzieć, czy postępujemy dobrze, czy wszystko zrozumieliśmy? Do tego możemy się wystraszyć gąszczu przepisów, które nie dla wszystkich są jasne. Po drugie zaś, zakładając firmę po raz pierwszy, nie jesteśmy pewni ile to potrwa. Co dla początkującego przedsiębiorcy może wydawać się trudne, dla księgowych inFaktu jest najprostszą codziennością. Dlatego Karol zdecydował się na założenie konta na stronie inFakt.pl. Po wypełnieniu krótkiego formularza szybko skontaktowała się z nimi księgowa – Monika i w kilka dni później Sara i Mateusz byli już właścicielami swojego własnego sklepu vintage. Jak tego dokonali? Księgowa skontaktowała się z nimi telefonicznie i przeprowadziła przez cały proces rejestrowania firmy:

„Wszystko załatwiliśmy sprawnie przez internet. Wprawdzie na samym początku mieliśmy problemy w Urzędzie Miasta z wynajmem lokalu, ale bardzo pomogła nam księgowa inFaktu – pani Monika – to ona wszystko sprawnie załatwiła w taki sposób, że szybko udało nam się uzyskać pozwolenie i otworzyć sklep. Poprowadziła nas jak za rękę.”

Ekologia biznesu – z inFaktem to naturalne

Oboje z wykształcenia są geologiami, a Sara na tym kierunku robi jeszcze doktorat – z geologii naftowej. Śmieją się, że ten nieekologiczny kierunek studiów balansują eko podejściem do biznesu – świadomie wyszukują towar z naturalnych materiałów, koncentrują się na jakości ubrań, nie na ilości. Podobnie podchodzą do formalności związanych z prowadzeniem firmy, dlatego podkreślają, jak ważne jest dla nich to, że współpraca z księgowym inFaktu jest nie tylko pomocnym wsparciem dla przedsiębiorców, ale i dla środowiska. Sara i Mateusz swoim kontrahentom wystawiają faktury bezpośrednio w aplikacji i wysyłają drogą mailową. Przekazywanie dokumentów księgowej także odbywa się w sposób ekologiczny – otrzymanej fakturze wystarczy zrobić zdjęcie i dołączyć do aplikacji. Faktur nie trzeba dostarczać osobiście – dzięki temu Sara i Mateusz oszczędzają nie tylko czas, ale i ślad węglowy na planecie. Dzięki tym rozwiązaniom młodzi przedsiębiorcy prowadzą swój biznes sprawnie oraz etycznie.

Podsumowując funkcjonowanie aplikacji Mateusz szybko wymienia, jakie dla niego są jej największe zalety:

– To zaoszczędza mnóstwo czasu! Super jest też to, że nie trzeba się spotykać z księgową w ogóle – wszystko można załatwić przez internet i przez telefon. I to dosyć szybko. Wszystko odbywa się automatycznie – opłaty, podatki, zobowiązania finansowe. O niczym nie trzeba pamiętać, bo w aplikacji wszystko jest ustawione, oszczędność czasu jest ogromna! To jest chyba najważniejsze dla młodych ludzi. Dla wszystkich!

inFakt wspiera przedsiębiorców, którzy chcą się wyróżnić

Od samego początku pasja, która nakręca Sarę i Mateusza do działania znajduje odzwierciedlenie w sposobie, jaki prowadzą Avalonię.

Szukając idealnego lokalu przeszukali wszystkie portale z wynajmem powierzchni – nic jednak nie miało odpowiedniego charakteru. Sara dała ogłoszenie na swoim Facebooku a chwilę po tym odezwała się do niej wnuczka Pani Eli, właścicielki Galerii. Od razu złapali wspólny język – bo antyki dobrze współgrają z ubraniami vintage. Po Galerii odziedziczy potężne lustro. Wszystko to upewniło ich w tym, że los im sprzyja.

– Marzyła nam się pikowana kanapa do tego sklepu, jakoś tak mi się kojarzyła zawsze z takimi sklepami. I znaleźliśmy. A trzeba mieć szczęście aby znaleźć taki mebel w Warszawie. Stało się to w dniu, w którym miałem wóz dostawczy od kolegi. Sara znalazła kanapę, pojechaliśmy, przywieźliśmy.

Jeszcze, gdy sprzedawali pojedyncze ubrania na targach, a także i teraz mocno przeciwstawiają się niewidzialności w handlu – chcą, by ich klienci dobrze pamiętali atmosferę miejsca, w którym kupili unikatowy ciuch. Dlatego wpadli na pomysł oznaczania cen kartami do gry. Początkowo jedynie zapisywali na nich ceny ubrań, ale po jakimś czasie Sara wpadła na pomysł swoistej gry z klientami – otóż po symbolu na karcie klient sam odnajduje cenę produktu. Każda karta odpowiada innej wartości, ale dla ułatwienia można rozpoznać ubrania bardziej ekskluzywne – te są oznaczone symbolami pika i serca, od tańszych, które tagują symbole karo i trefl. Skomplikowane? Być może na pierwszy rzut oka, ale w tej zabawie chodzi przede wszystkim o to, by dać klientowi więcej czasu w wyjątkowej atmosferze sklepu i skupić jego uwagę na ubraniach, które ogląda. To wciąga, bawi – i sprzedaje.

Także ubrania, które Sara i Mateusz pieczołowicie, ze znawstwem wybierają do sklepu nie są przypadkowe. Stawiają na jakość i naturalne tkaniny, ale także na historię ubrania, opowieść, którą z sobą niesie. Do sklepu trafiła baseballówka Michaela Jacksona oraz model skórzanej kurtki Beyoncé, lekko tylko przerobionej, ale właśnie dzięki temu unikatowej. I wisienka na torcie asortymentu Avalonii – futro z małpy. Tak przynajmniej twierdzi pani Marysia, która przyniosła je do sklepu i poprosiła, by je wystawić do sprzedaży. A Sara i Mateusz wolą tego nie sprawdzać.

Prosty sposób prowadzenia biznesu z księgowym inFaktu

Jaki jest podział obowiązków w Avalonii? Sara zajmuje się stroną kreatywną, urządzeniem sklepu, stylizacjami, zdjęciami. Prowadzi także konto instagramowe sklepu. Mateusz sprzedaje, wyszukuje kontrahentów i klientów – to do niego należy handlowa strona przedsięwzięcia.

A finanse? Jak przyznaje Mateusz:
– Księgowością zajmuje się pani Monika, księgowa inFaktu, bez której byłoby nam dosyć trudno. Ja bym na pewno tego nie ogarnął, tak to w każdym razie czuję. Jest dla nas partnerką. Czasami czuję, że jest naszym aniołem stróżem, a nie księgową. Bez niej chyba nawet nie prowadzilibyśmy biznesu. Gdybyśmy musieli sami ogarnąć księgowość, być na bieżąco z tymi sprawami – to dla nas niewykonalne.

Jak pokazuje przykład Sary i Mateusza, można spełniać swoje marzenia i śmiało stawiać kroki w świecie biznesu nie mając żadnej wiedzy o księgowości. Księgowi inFaktu profesjonalnie zajmują się księgowością działalności gospodarczych, służą radą, pomocą, wiedzą i doświadczeniem. Wsparcie księgowej jest jednym z filarów sukcesu Avalonii.