Ta strona używa plików cookie Więcej o sposobie korzystania z nich przeczytasz w polityce prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody na ich stosowanie, możesz wyłączyć zapisywanie plików cookie w ustawieniach swojej przeglądarki.

Jak Księgowa inFaktu pomogła Patrycji otworzyć salon fryzjerski?

Bohaterkami historii są Patrycja Bieńkowska, właścicielka Studia Fryzur oraz Sabina Kusiak, księgowa inFaktu.

Patrycja Bieńkowska, właścicielka Studia Fryzur w Rzeszowie, mówi, że to czysty przypadek sprawił, że zdecydowała się otworzyć zakład fryzjerski w wieku 23 lat, a więc wtedy, gdy większość z nas dopiero nieśmiało stawia pierwsze kroki na drodze kariery zawodowej.

– Czy się bałam? Jasne, że się bałam! Miałam 23 lata i wzięcie na siebie prowadzenia swojego biznesu to było dużo.

– Co Cię przerażało?

– Bałam się, że nie poradzę sobie z kwestiami urzędowymi: formalnościami dotyczącymi założenia firmy, tym jak w ogóle prowadzić działalność gospodarczą i… sama nawet nie wiedziałam, czego jeszcze. Nie miałam żadnych doświadczeń. Nie miałam też styczności z księgowymi.

Patrycja Bieńkowska, właścicielka Studia Fryzur w Rzeszowie, mówi, że to czysty przypadek sprawił, że zdecydowała się otworzyć zakład fryzjerski w wieku 23 lat, a więc wtedy, gdy większość z nas dopiero nieśmiało stawia pierwsze kroki na drodze kariery zawodowej. Nie była do tego przygotowana. Po prostu dowiedziała się, że zwolnił się lokal przy głównym deptaku w Rzeszowie i postawiła wszystko na jedną kartę. Nie tak to planowała – owszem, marzyła o swoim własnym salonie, ale wyobrażała sobie, że zacznie raczej od małego, skromnego salonu na osiedlu.

Wynajęcie dużego, stumetrowego lokalu w centrum miasta i otwarcie w nim salonu fryzjerskiego wymagało sporej odwagi – a to był dopiero początek wyzwań Patrycji. Jak to się w ogóle stało, że zdecydowała się na ten szalony krok? Znów – przypadek. Jej klientką była Sabina Kusiak, księgowa inFaktu. Podczas strzyżenia Patrycja opowiedziała jej o swoich nieśmiałych marzeniach, ale też o obawach – o tym, że nie wie, jak założyć działalność gospodarczą, że nie ma pojęcia o formalnościach, których należy dokonywać, nie wspominając już o rozliczeniach faktur, ba – nawet o ich wystawieniu.

– Sabina opowiedziała mi o inFakcie, o tym, jak może wyglądać współpraca z księgowym już od samego początku. O tym, że wszystko można załatwić przez telefon. No i nie zastanawiałam się długo.

Stwierdziłam, że inFakt to idealne rozwiązanie: nie muszę nigdzie wychodzić, z nikim się spotykać, zawozić gdzieś faktur. Wcześniej mi się wydawało, że to obowiązek przedsiębiorcy.

Założenie działalności gospodarczej może być łatwiejsze, niż myślisz. Zarejestrowanie działalności gospodarczej może się wydawać sporym wyzwaniem dla początkującego przedsiębiorcy. Jeszcze przed rozpoczęciem rejestracji trzeba podjąć szereg wiążących decyzji, na pozór drobnych – na przykład tę, od jakiej daty rozpocząć działalność gospodarczą.Także znaleźć prawidłowy kod PKD, założyć rachunek bankowy, zdecydować się na formę opodatkowania… To nie musi być przerażające, ale dla dwudziestotrzylatki te kroki nie były łatwe. Na szczęście nie musiała tego robić sama. Od samego początku Patrycję wspierała jej księgowa, Sabina Kusiak, która razem z nią zarejestrowała działalność. Jak mówi księgowa:

– Zakładając działalność gospodarczą przedsiębiorca powinien przede wszystkim skupić się na tym, co chce robić, jakich będzie miał klientów, jak będzie do nich docierał – to powinny być dla niego najważniejsze sprawy. Powinien zastanowić się nad swoim pomysłem na firmę, natomiast w sprawach formalnych ja jestem w stanie mu pomóc.

Zakładanie działalności gospodarczej

Zaufaj ekspertom inFaktu. Założymy za Ciebie Twoją działalność gospodarczą!

Dowiedz się więcej o zakładaniu firmy
Recepta na sukces? Szczęście, odwaga i… super ludzie wokół

Księgowa, rejestrując działalność gospodarczą razem ze swoją klientką, zdjęła z niej ciężar obaw o to, że już na samym początku coś mogłoby pójść nie tak. Patrycja mogła skupić się na swoim biznesie i spokojnie przygotować do otwarcia salonu fryzjerskiego. W tak młodym wieku wyzwania, które przed nią stały, wydawały się o wiele większe, niż przed przedsiębiorcą o większym doświadczeniu zawodowym. A tymczasem Patrycja skupiła się na swoim biznesie, ciężko pracowała i osiągnęła sukces. Co o tym zdecydowało? Jak sama mówi:

– W dużej mierze to szczęście. Szczęście i odwaga, bo nie bałam się zaryzykować. Poza tym spotkałam na swojej drodze super ludzi, którzy mi pomogli, w tym moją księgową.

Nie obyło się jednak bez gorzkiej pigułki. Fryzjerka wspomina, że często zdarzało jej się słyszeć opinie pełnie niedowierzania, że młoda dziewczyna poradziła sobie z założeniem zakładu fryzjerskiego zupełnie sama, bez pomocy finansowej rodziców.

– Ale ja tego wcale nie dostałam na tacy, o wszystko zadbałam sama. I chyba to mnie najbardziej cieszy, tak naprawdę. A rodzice faktycznie pomagali – ale w remontowaniu salonu a nie w jakimkolwiek finansowaniu.

Jak inFakt ułatwia prowadzenie firmy

Patrycja Bieńkowska i Sabina Kusiak stanową zgrany tandem od trzech lat. Sprawną współpracę ułatwia im technologia, z którą spięty jest każdy księgowy inFaktu. Dzięki niej Patrycja ogranicza „papierkową robotę”, a z kolei Sabina może poświęcić więcej czasu na sprawy ważne dla swojej klientki. Jedną z funkcjonalności najczęściej używanych przez Patrycję jest „Koszty inFakt Photo”. Jak sama mówi – to jej ulubiona.

Jak to działa? W każdej chwili przedsiębiorca może zrobić zdjęcie faktury, a aplikacja ją rozczytuje i przesyła ją księgowemu gotową do zaksięgowania. Dzięki temu nie musi dostarczać faktur osobiście do biura rachunkowego – sprawa już jest załatwiona. Może to zrobić kiedy tylko mu wygodnie – od razu po odejściu od kasy na stacji paliw, po powrocie z hurtowni z zaopatrzeniem lub, jeśli woli, na spokojnie raz w tygodniu przesłać wszystkie faktury za jednym razem. To zależy tylko od jego temperamentu i stylu prowadzenia firmy.

W prowadzeniu firmy pomaga Patrycji „Wgląd w księgowość 24h”. Dzięki tej funkcji koszty prowadzenia działalności gospodarczej rozliczane są w aplikacji na bieżąco, a to znaczy, że w ciągu miesiąca przedsiębiorca ma przez cały czas możliwość kontrolowania wysokości odprowadzanego podatku. Dzięki temu Patrycja może rozsądnie zaplanować wydatki, bo jest w stanie przewidzieć wysokość kosztów.

Sabina Kusiak jest nie tylko księgową Patrycji, ale też jej klientką. Terminy spotkań uzgadniają jednak tylko kiedy na wizytę u swojej fryzjerki umawia się księgowa – odwrotnie nie ma takiej potrzeby.

– Nie musimy się umawiać, synchronizować kalendarzy, nie muszę się zastanawiać czy wypada zadzwonić, czy pora jest odpowiednia… Po prostu sprawdzam wszystko w aplikacji i wszystkie potrzebne dane mam pod ręką. To ogromna oszczędność czasu! – mówi Patrycja.

Sabina i Patrycja – ekspertki w swoich dziedzinach

Dziś, w trzy lata po podjęciu decyzji o założeniu działalności gospodarczej, Patrycja nawet nie wie, ilu klientów miesięcznie jest w stanie obsłużyć w swoim salonie. Oprócz niej w Studiu Fryzur pracują cztery fryzjerki i wszystkie mają całe dnie wypełnione obowiązkami. Patrycja nie ma czasu, by w ciągu dnia pomyśleć o księgowości. Na szczęście nie musi – od samego początku korzysta z aplikacji inFaktu, dzięki czemu formalności księgowe załatwia o wiele szybciej niż w tradycyjnym modelu prowadzenia księgowości. Czy zastanawiała się kiedyś nad tym, jak wyglądałaby jej firma, gdyby nie trafiła na inFakt?

– Kiedy mój znajomy, który prowadzi swoją firmę, opowiadał mi o tym, jak wygląda jego współpraca z księgową, byłam dość mocno zaskoczona. Wydało mi się to toporne, byłam zaskoczona tym, ile papierów musi dostarczać, jak często spotyka się ze swoją księgową, ile rzeczy musi w ogóle ogarniać!

Patrycja nie potrzebuje segregatorów z dokumentami, nie przeszkadzają jej zalegające sterty papierów i faktur. Wszystkie dokumenty przechowuje elektronicznie w aplikacji inFakt. Aplikacja jest dla niej nieustannym wsparciem w prowadzeniu biznesu. Dzięki temu Patrycja może skupić się na tym, co kocha i potrafi robić.

– Ja znam się na włosach, a moja księgowa na księgowości. I tego się trzymamy – mówi.

Czy Patrycja bała się otworzyć własny salon fryzjerski w wieku 23 lat? Jasne, że tak! Ale dzięki wykorzystaniu narzędzi aplikacji inFakt w prowadzeniu biznesu oraz wsparciu księgowej nie tylko nabrała odwagi do sięgania po sukces, ale przede wszystkim skupiła się na tym, co najważniejsze w jej salonie: profesjonalnej obsłudze i zadowoleniu klientów.