Cło na towary z Chin już działa. 1 mld paczek mniej rocznie?

4.5 (10 głosów)

Mamy już pierwsze efekty nowego cła na towary z Chin. Liczba paczek w lipcu spadła o 20% rok do roku – podsumowują firmy logistyczne. Wystarczyły zaledwie dwa tygodnie – bo dodatkowe cło na Temu, AliExpress czy Shein obowiązuje od 1 lipca 2026 roku. Jeśli trend się utrzyma, spadki roczne będą szacowane w miliardach paczek.

Cło na towary z Chin – 20% spadki zamówień

Jak wynika z danych firm logistycznych, obserwujemy już dwucyfrowe spadki liczby przesyłek i zwrotów z Chin. Dotyczy to porównania pierwszej połowy lipca 2025 oraz tego samego okresu w 2026 roku. Przypomnijmy, że dodatkowe cło na towary z Chin i innych państw spoza Unii Europejskiej zostało wprowadzone 1 lipca 2026 roku.

Nowe cła na Temu, Shein czy AliExpress to dodatkowa opłata 3 euro od każdej pozycji towarowej w paczce o wartości do 150 euro. Kupując więc 3 koszulki: bawełnianą, lnianą i z wiskozy zapłacisz dodatkowo 9 euro. Jeśli zdecydujesz się na 3 takie same towary – opłata to “jedynie” 3 euro.

Więcej na ten temat pisaliśmy w czerwcowym artykule: Od 1 lipca 2026 r. zakupy z Chin z nowym cłem. “Tanio już było”.

Cło na Temu czy Shein – nawet 1 mld paczek mniej

Skąd drastyczne zmiany w cłach? Sporna kwestia z przesyłkami z Chin dotyczyła w głównej mierze konkretnego mechanizmu, z którym unijny regulator postanowił walczyć. Problem tkwił w nadużywaniu zwolnienia z cła dla niewielkich paczek do 150 euro

Do UE trafiało dotychczas średnio 12 mln takich przesyłek dziennie, a Komisja Europejska szacuje, że nawet 65% miało zaniżoną wartość, żeby zmieścić się w limicie. Rocznie to 5,8 mld paczek e-commerce spoza Unii – zanotowany 20% spadek to ponad miliard przesyłek mniej.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Nowe cło z Chin – co dalej z e-commerce?

Aby przetrwać, Azjatyccy sprzedawcy muszą dostosować się do nowych przepisów i dopasować modele sprzedaży, w tym np. konsolidując wysyłki. Planują też rozbudowywać magazyny na terenie UE – wysyłka z Europy nie podlega już opłacie 3 euro, więc to naturalny kierunek.

Część firm logistycznych mówi, że obecne spadki zamówień to jedynie chwilowe wyhamowanie. Wszystko wróci do normy, gdy platformy wprowadzą zapowiadane zmiany. Inni analitycy rynku e-commerce uważają, że tym razem spadek ma inny charakter niż wcześniejsze, krótkotrwałe wahania.

Moim zdaniem to i jedno, i drugie. Część klientów, którym dziś odechciało się kupować za grosze na Temu, wróci, gdy platformy poukładają logistykę. Ale część zakupów po prostu przestanie się opłacać – i o to właśnie chodziło Brukseli. Prawdziwy test przyjdzie w listopadzie, z opłatą manipulacyjną za małe przesyłki, a potem w 2028 roku, gdy zniknie sam próg 150 euro.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Prowadzisz biznes e-commerce i sprzedajesz towary w UE, a przy tym współpracujesz z azjatyckimi dostawcami? Koniecznie zapoznaj się ze zmianami, jakie będą stopniowo wprowadzane. 

O nowościach dowiesz się na pewno z naszego bloga.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o to, co zmienia cło na towary z Chin i spoza UE

Czy cło na towary z Chin już obowiązuje?

Tak, dodatkowa opłata celna obowiązuje od 1 lipca 2026 roku i dotyczy zakupów z platform takich jak Temu, AliExpress czy Shein oraz od innych sprzedawców spoza terenu UE.

Na czym polega nowe cło?

To dodatkowa opłata w wysokości 3 euro od każdej pozycji towarowej w paczce o wartości do 150 euro. Liczy się liczba różnych produktów, nie ich ilość – 3 różne koszulki (bawełniana, lniana, wiskozowa) to 9 euro dopłaty, ale 3 identyczne koszulki to 3 euro.

Jakie są pierwsze efekty wprowadzenia cła?

Firmy logistyczne odnotowały już 20% spadek liczby paczek i zwrotów z Chin (porównanie pierwszej połowy lipca 2025 i 2026 roku).

Ile paczek rocznie może zniknąć z rynku?

Jeśli trend się utrzyma, spadek może wynieść ponad 1 mld paczek rocznie – dotychczas do UE trafiało średnio 5,8 mld przesyłek e-commerce spoza Unii rocznie (ok. 12 mln dziennie).

Dlaczego UE wprowadziła te zmiany?

Powodem było nadużywanie zwolnienia z cła dla małych paczek do 150 euro – Komisja Europejska szacuje, że nawet 65% takich przesyłek miało zaniżoną wartość, by zmieścić się w limicie.

Czy spadek zamówień jest trwały?

Zdania są podzielone. Część firm logistycznych uważa, że to chwilowe wyhamowanie, które ustąpi, gdy platformy dostosują logistykę. Inni analitycy sądzą, że tym razem zmiana ma charakter bardziej trwały. Może się także zdarzyć, że część klientów faktycznie wróci, ale z drugiej strony część zakupów po prostu przestanie się opłacać.

Jak azjatyccy sprzedawcy reagują na zmiany?

Planują m.in. konsolidację wysyłek czy rozbudowę magazynów na terenie UE – wysyłki z Europy nie podlegają opłacie 3 euro.

Co czeka rynek e-commerce w kolejnych miesiącach i latach?

Listopad 2026 – wejście opłaty manipulacyjnej za małe przesyłki
Lipiec 2028 rok – zniesienie progu 150 euro, od którego obecnie naliczana jest stała opłata 3 euro

Kogo te zmiany dotyczą najbardziej?

Przede wszystkim przedsiębiorców prowadzących e-commerce i sprzedających w UE, którzy współpracują z dostawcami z Azji – warto śledzić kolejne etapy wdrażanych przepisów.