Od 1 października kupujący może być zmuszony zapłacić część zaległego podatku VAT sprzedawcy. To efekt nowelizacji ustawy o VAT, która ma za zadanie walkę z wyłudzeniami oraz oszustwami podatkowymi. Chodzi tu przede wszystkim o nadużycia w handlu stalą, paliwami i złotem, czyli tzw. towarami wrażliwymi. Dotychczas niezgodne z prawem praktyki części sprzedawców, którzy nie płacili podatku VAT (mogli więc sobie pozwolić na sprzedaż po bardzo niskiej cenie) lub go wyłudzali, uderzały w uczciwych przedsiębiorców. Teraz ma się to zmienić.

Wyłudzenia VAT nawet na 500 mln zł

Za zmianami od dłuższego czasu postulowali przedstawiciele branży hutniczej. W ich opinii mogą stać się one sposobem na walkę z tzw. szarą strefą.

Jak pisze „Rzeczpospolita” powołując się na dane Ministerstwa Finansów sprzed kilku miesięcy – 60 zakończonych kontroli skarbowych dotyczących lat 2012-2013 w handlu stalą, ujawniło wyłudzenia ok. 130 mln zł VAT.

Szacowana skala wyłudzeń licząc z kontrolami, które ciągle trwają, może wynieść ok. 500 mln zł. Poza przedsiębiorcami ogromne straty z tego tytułu ponosi również budżet państwa. Dlatego cały proceder postanowili ukrócić Sejm.

Czym jest solidarna odpowiedzialność podatkowa?

Zmiany w ustawie VAT od 1 października 2013 r. wprowadziły instytucję solidarnej odpowiedzialności podatkowej nabywcy za zobowiązania podatkowe w VAT sprzedawcy, w transakcjach towarami wrażliwymi (których nie dotyczy odwrotne obciążenie, według którego z założenia VAT płaci nabywca).

Oznacza, że jeżeli ktoś kupi np. stal, paliwo bądź złoto, a sprzedawca nie zapłaci podatku, to nabywca może być zmuszony zrobić to za niego. Stanie się tak jeśli:

  • wartość towarów wrażliwych kupowanych od jednego sprzedawcy przekroczyła w danym miesiącu 50 tys. zł oraz
  • w momencie nabycia podatnik wiedział lub miał podstawy do tego, by przypuszczać, że sprzedawca nie odprowadzi podatku do urzędu skarbowego (np. cena towaru jest niezwykle niska w porównaniu z tą oferowaną przez konkurencję).

Nabywca musi zapłacić za sprzedawcę tylko tyle VAT-u ile wynika z jego własnej transakcji. Nie obejmuje to odsetek za zwłokę od zaległości w opłatach dostawcy (naliczonych w okresie przed wydaniem decyzji orzekającej odpowiedzialność) oraz kosztów związanych z ich egzekwowaniem. O odpowiedzialności podatkowej nie ma również mowy, jeżeli upłyną trzy lata od daty transakcji. Termin ten jest liczony od końca tego roku, w którym dostawa miała miejsce.

Z niepewnej transakcji lepiej się wycofać

Gdy przedsiębiorca nie jest w stu procentach przekonany, co do uczciwości sprzedawcy, najlepiej, by z transakcji po prostu się wycofał. Pozwoli to uniknąć ewentualnych nieprzyjemności. Fiskus przeprowadzając bowiem kontrolę krzyżową w firmie nieuczciwego dostawcy, ma również możliwość przyjrzenia się dokumentom jego kontrahentów.

Służy to sprawdzeniu czy zapisy w dokumentach jednego przedsiębiorcy mają odzwierciedlenie w papierach drugiego. Kontrole krzyżowe bardzo często dotyczą firm z branż określanych mianem wysokiego ryzyka. Wśród nich znajdują się m.in. obrót paliwami, złomem, usługi budowlane, transportowe, handlowe.

Kiedy kupujący nie zapłaci VAT od zaległości sprzedawcy?

Nowelizacja wylicza także przypadki, w których solidarna odpowiedzialność nie będzie stosowana. Nie trzeba się więc martwić się choćby zapłatą zaległości podatkowych stacji paliw kupując olej napędowy, gaz bądź benzynę do standardowych pojemników w pojazdach. Identycznie kiedy kupujący udowodni, że okoliczności lub warunki transakcji nie miały wpływu na niezapłacenie podatku.

Nabywca towaru nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności także w sytuacji, gdy sprzedawca nie płacąc VAT nie miał na celu odniesienia korzyści majątkowej. Obawiać nie muszą się ponadto osoby kupujące towar od sprzedawcy znajdującego się w prowadzonym przez MF elektronicznym wykazie firm, które złożyły tzw. kaucję gwarancyjną. Formularz wyszukiwania znajduje się pod adresem www.kaucja-gwarancyjna.mofnet.gov.pl.