Do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy, który zakłada zniesienie obowiązku płacenia składek na ubezpieczenie emerytalne dla przedsiębiorców. Dzięki tym zmianom osoby prowadzące działalność gospodarczą mogłyby same decydować, czy chcą płacić pełną składkę emerytalną, czy tylko jej część. Mogłyby także w ogóle zrezygnować z emerytury wypłacanej przez ZUS.

Przedsiębiorcy mogliby zaoszczędzić

Składki na ubezpieczenie emerytalne są sporym obciążeniem dla przedsiębiorców. Zniesienie obowiązku ich płacenia obniżyłoby koszty prowadzenia działalności, a tym samym być może zachęciło wiele osób do rozkręcenia biznesu. Obecnie przedsiębiorcy co miesiąc muszą opłacać składki ZUS, które wynoszą łącznie prawie 1000 zł.

A co z emeryturą przedsiębiorców, którzy nie będą opłacać składek na ubezpieczenie emerytalne? Zaoszczędzone pieniądze mogliby odkładać na kontach emerytalno-oszczędnościowych, lokatach lub inwestować. W przypadku śmierci danej osoby pieniądze zgromadzone na emeryturę nie przepadałyby, jak ma to miejsce w przypadku odkładania składek w ZUS-ie. Z oszczędności mogłyby skorzystać np. dzieci lub wnuki.

Projekt zakłada, że sposób opłacania składek emerytalnych byłby elastyczny. Jeżeli firma miałaby chwilowe problemy finansowe, przedsiębiorca mógłby płacić tylko cześć składek lub nie opłacać ich w ogóle. W późniejszym czasie musiałby jednak uregulować zaległą sumę.

Projekt pozostawia wiele niejasności

Pomysł zniesienia obowiązku płacenia składek emerytalnych, choć pod wieloma względami pozytywny, może jednak wzbudzać pewne wątpliwości. Nie każdy bowiem będzie w stanie na tyle gospodarnie zarządzać posiadaną gotówką, aby odłożyć z niej odpowiednią sumę na emeryturę, co może kiedyś stworzyć armię osób w podeszłym wieku bez środków do życia. Poza tym, trudno przewidzieć, co stałoby się z systemem finansowania emerytur, który obecnie opiera się jednak na składkach wpłacanych na bieżąco przez wszystkich.

O komentarz poprosiliśmy Agnieszkę Barnat, szefową zespołu księgowości w inFakt:

Nieopłacanie składki emerytalnej przez przedsiębiorców pozbawi ich w przyszłości prawa do emerytury z ZUS-u. A nie każdy prowadzi tak prężnie działający biznes, aby samodzielnie odkładać pieniądze na zabezpieczenie spokojnej starości. Ponadto istnieje obawa, że z powodu zwolnienia przedsiębiorców z obowiązku opłacania składek emerytalnych będzie trzeba w jakiś sposób załatać dziurę w kasie ZUS-u. Zatem można przewidzieć, że prędzej czy później zostaną podniesione składki dla osób zatrudnionych na umowy o pracę.

Warto przypomnieć, że podobne rozwiązanie funkcjonuje już w przypadku ubezpieczenia chorobowego. Przedsiębiorcy mogą sami zdecydować, czy chcą opłacać chorobowe, które daje prawo do zasiłku macierzyńskiego i świadczeń w razie niezdolności do pracy z powodu choroby.

Źródło: Gazeta Prawna