B2B Manager

„Czy warto zakładać, w sumie to nie wiem czy warto zakładać firmę. Zastanówcie się trzy razy. :)”. Jak założyć firmę? Inspiruje Rafał Arndt – właściciel Curry up! Asian Street Food w Krakowie. Zapraszamy do obejrzenia zupełnie nowej serii, w której przedsiębiorcy z różnych branż inspirują osoby planujące założyć swoją działalność.

Jak założyłem firmę?

Moja pierwsza praca – jako programista pracowałem, bo studiowałem informatykę. Na początku jako freelancer, później gdzieś tam w jakiś różnych firmach jako programista – strony, aplikacje internetowe, tego typu rzeczy robiłem. Także nic związanego tak naprawdę z gastronomią.

Zawsze gdzieś w głowie miałem prowadzenie firmy, lokalu. Aczkolwiek nie wiedziałem, że to tak wszystko nastąpi. To miało być małe miejsce, spokojne miejsce, gdzie tak naprawdę ja się będę najbardziej skupiał na tym jedzeniu, na gotowaniu, a to co się okazało to się bardzo szybko jakby przerodziło w przedsiębiorstwo, w firmę. Pojawili się ludzie, których, z którymi do dzisiaj pracuje i tak naprawdę coraz więcej czasu spędzam na byciu przedsiębiorcą, ale troszeczkę mniej już na tej kuchni.

Czym się zajmuje Curry up!?

W tym momencie mam trzy miejsca, w których sprzedajemy. W których tak naprawdę przygotowujemy to jedzenie, czyli tutaj, gdzie jesteśmy food truck, który stoi na co dzień na Bezogródku w Krakowie. Mamy dalej lokal przy Krakowskiej 29 i mamy taki malutki lokalik tylko na wynos przy samym Rondzie Grzegórzeckim.

No i oczywiście dużą, 100-metrową kuchnię, gdzie to wszystko tak naprawdę, te rzeczy, które należy przygotować, które się długo gotują, tak jak np. butter chicken gotuje się około 8-10 godzin, to jest po prostu tam przygotowywane i później jest to rozwożone pomiędzy punktami.

Wygodne zakładanie firmy

Jak zdobywałem pierwszych klientów?

Pierwsi klienci to był Facebook. To był tak naprawdę moment, bo nie było żadnego wielkiego marketingu. Stworzyliśmy wydarzenie, wrzuciliśmy na wydarzenie informacje: kim jesteśmy, co robimy, co chcemy robić i od tego czasu pamiętam, że jakby tutaj kluczowym pytaniem jak ktoś do nas przychodził było: czy mamy jeszcze coś do zjedzenia? Bo jedzenie codziennie nam się po prostu kończyło.

To było największy problem na początku, że codziennie nam się coś kończyło, czasami nam się wszystko kończyło, do zera. Czasami nam się pewne rzeczy kończyły, no i gdzieś tam nie dawaliśmy rady tego gotować i do dzisiaj tak jest często, bo mnóstwo rzeczy zajmuje po prostu dużo czasu. Wszystkie mięsa trzeba zamarynować odpowiednio, to zajmuje czas. Dania się bardzo długo gotują.

Do dzisiaj robimy, od początku jest ten sam przepis na, z jakimiś tam drobnymi poprawkami, ale bardziej w kierunku, żeby ten produkt był lepszy, a nie ułatwiamy sobie pracy, więc tak naprawdę bardzo trudno jest zawsze, żeby wszystko było i żeby było tego odpowiednia ilość. Bo tak naprawdę zainteresowanie też jest dosyć spore.

Co jest największym wyzwaniem przy prowadzeniu firmy?

Jest dużo jeżeli chodzi o prowadzenie firmy. Ja o tyle miałem szczęście, że moi rodzice przez długi czas prowadzili wspólnie firmę, więc gdzieś tam można powiedzieć, że trochę tych informacji wyssałem z mlekiem matki. Także to mi bardzo ułatwia. Na pewno trzeba umieć wszystko.

Trzeba znać się na liczeniu, na księgowości, trzeba znać się na no wiadomo gastronomia, więc trzeba się znać na jedzeniu, trzeba umieć to zrobić, trzeba umieć każdego zastąpić, a z drugiej strony nie ważne są te umiejętności miękkie, zarządzanie ludźmi, rozmowa z nimi, pilnowanie tak naprawdę, żeby to wszystko się odbywało w taki sposób w jaki powinno i po prostu utrzymywać bieżącą działalność tego wszystkiego, funkcjonowanie. Nawet pomimo tego, że tak naprawdę to jest taki totalny chaos.

Ja w sumie nie prowadzę tego długo, bo gdzieś tam lekko powyżej 3 lat, ale znamy się w tej branży generalnie dosyć mocno. No i rozmawiałem z kolegą, który ma może dwa razy więcej lat niż ja, na temat właśnie tego, że ja tam gdzieś wspomniałem o chaosie. No i on mnie bardzo szybko skorygował, że to nie jest tak, że ja się nauczę kiedyś, że po prostu tego chaosu nie będzie, że to będzie idealnie poukładane, że to będzie idealnie funkcjonować.

Nie, to jest po prostu taka branża, czy w ogóle prowadzenie chyba własnej działalności, to jest taka po prostu walka z tymi takimi przyziemnymi rzeczami, cały czas coś się dzieje. Cały czas gdzieś tam coś się wydarzy i na to trzeba być przygotowanym. To nie jest coś takiego, że ja sobie leżę na Filipinach i sprawdzam czy właśnie przelew przyszedł. To by było fajne, aczkolwiek przy prowadzeniu małej firmy na pewno niewykonalne.

Czy warto zakładać firmę?

Czy warto zakładać firmę? Na pewno tak, tylko trzeba mieć świadomość tego jakie są konsekwencje i, że tak naprawdę dużo więcej trzeba w to włożyć, najpierw czasu, energii, serca, czasami nieprzespanych nocy. Pamiętam jak ile razy było tak, że pracowaliśmy dzień, noc, dzień. Zresztą co się czasami do dzisiaj zdarza.

Na pewno satysfakcja jest ogromna. Ja sobie niczego innego w tym momencie nie wyobrażam. Aczkolwiek po prostu trzeba mieć na pewno świadomość tego, że po prostu dużo więcej można dostać, ale dużo więcej trzeba dać.

Nazywam się Rafał Arndt i prowadzę Curry up!

Przy okazji, zapraszamy do pozostawiania pytań i oglądania kolejnych odcinków z serii Jak założyć firmę?