Register modal

Praca zdalna to znak czasów. Technologie teleinformatyczne stały się na tyle integralną częścią naszego życia, że spokojnie można pracować nie wychodząc z domu. Taka praca niesie z sobą nie tylko korzyści, ale i problemy, związane głównie z jej sednem: łączeniem życia prywatnego i zawodowego.


Efektywnej pracy w domu trzeba się nauczyć.

Jeżeli dotychczas pracowałeś w gwarnym biurze, możesz mieć problem przenosząc życie zawodowe do domu, bo zapewne nie przywykłeś jeszcze do bycia zdanym praktycznie wyłącznie na siebie. Dlatego zanim przejdziesz na pracę zdalną na własny rachunek, warto przemyśleć kilka spraw i odpowiednio się przygotować.

Tip 1: gdzie pracować?

Najlepiej, jeśli możemy wygospodarować oddzielne pomieszczenie do pracy – wtedy nie tylko nikt nie będzie przeszkadzał, ale też i samo wejście do takiego „biura” będzie stanowić dla podświadomości jasny sygnał: teraz jestem w pracy, zajmuję się sprawami zawodowymi.

Często jednak nie jest to możliwe. W tej sytuacji dobrze jest odgraniczyć jakoś miejsce pracy od reszty pomieszczenia. Może to być niewielki, ozdobny parawan, odpowiednio ustawiona szafka, albo nawet „ściana” z roślin, ustawionych na sięgających od ziemi do sufitu kwietnikach. Metoda jest właściwie obojętna, chodzi jedynie o to, żeby w jakiś wizualny sposób wydzielić biuro z reszty domu.

Tip 2: przygotowanie odpowiedniego stanowiska pracy

Niestety, w domu nikt nie zorganizuje wszystkich potrzebnych mebli, materiałów i warunków do efektywnej pracy. Musimy zrobić to samodzielnie, i to jeszcze zanim przystąpimy do pracy. Nie wystarczy po prostu zasiąść w salonie z laptopem na kolanach – szybko stanie się to po prostu niewygodne.

Zadbajmy zwłaszcza o kilka rzeczy:

  • Odpowiednie krzesło: będziemy na nim spędzać sporo czasu, dobrze więc, żeby było naprawdę wygodne. Najlepiej wybrać porządnej jakości, ergonomiczny fotel na kółkach, z podparciem okolicy lędźwiowej i zagłówkiem, który pomoże uniknąć bólu pleców i konieczności ciągłego zmieniania niewygodnej pozycji.
  • Biurko: powinno być na tyle przestronne, żebyśmy spokojnie zmieścili się na nim zarówno z komputerem czy laptopem, jak i z aktualnie niezbędnymi dokumentami. Jeśli musisz przesuwać klawiaturę (albo zdjąć ją z biurka…), żeby na biurku zmieściła się teczka z ważnymi dokumentami do przejrzenia, to wyraźny znak, że biurko jest za małe.
  • Pozostałe meble: szafki, szuflady czy półki to niezbędne wyposażenie każdego biura, także domowego. Przechowywanie potrzebnych materiałów, dokumentów, a nawet długopisów czy innych wykorzystywanych w pracy rzeczy, musi być wygodne. Powinniśmy urządzić się tak, żeby najczęściej wykorzystywane rzeczy były w zasięgu ręki, bez wstawania, a jednocześnie miały swoje miejsce i nie tłoczyły się na biurku.

Bardzo ważne jest też oświetlenie: nie powinno być ostre, bo wzrok będzie szybko się męczył; nie może też być za słabe, bo to z kolei szkodzi oczom. Najlepszym wyjściem jest zwykle źródło rozproszonego, ale dość intensywnego światła, umieszczone niezbyt wysoko, ale koniecznie za wyświetlaczem laptopa czy monitorem – unikniemy w ten sposób męczących, pojawiających się na nich refleksów.

Tip 3: ustal konkretne godziny pracy

Kiedy nie jesteśmy ograniczeni konkretnym czasem, w którym musimy wykonać zadania, mamy tendencję do rozciągania ich nawet na cały dzień i wieczór. Powinniśmy sami narzucić sobie godziny, w których pracujemy – i te, kiedy mamy już czas wolny, prywatny, dla siebie oraz rodziny i znajomych.

Praca na własny rachunek we własnym mieszkaniu, zwykle oznacza samodzielne ustalanie czasu pracy – to jej wielka zaleta. Nie musimy zaczynać o 8.00 rano i kończyć o 16.00 – równie dobrze sprawdzi się na przykład rozdzielenie zajęć na te, które trzeba wykonać rano (np. kontakty z klientami) oraz te, które mogą poczekać do wieczora (np. sporządzanie raportów czy pisanie ofert). Mamy możliwość dostosowania czasu pracy do naszego rytmu dnia – i warto z tego skorzystać.

Tip 4: zapewnij sobie spokój

Osoby pracujące zdalnie często niestety słyszą od rodziny czy znajomych – „przecież i tak siedzisz w domu, to możesz się tym zająć!” Musimy koniecznie od razu ustalić, że w konkretnych godzinach nie jesteśmy dostępni, bo mimo tego, że fizycznie znajdujemy się w domu, to zajmujemy się sprawami zawodowymi. Poinformujmy o tym bliskich zapewniając jednocześnie, że jak tylko skończymy pracę, z przyjemnością pomożemy w codziennych zajęciach czy spędzimy z nimi więcej czasu.

Tip 5: kontakty zawodowe i prywatne

Każdego dnia rozmawiamy, dzwonimy czy mailujemy z różnymi ludźmi, zarówno w sprawach zawodowych, jak i towarzyskich. Dobrze jest od razu na początku rozdzielić metody kontaktu tak, żeby nie odbierać w godzinach pracy telefonu od cioci, która lubi poplotkować, a w związku z tym nie musieć późnym wieczorem zasiadać do odpowiedzi na ważnego e-maila od klienta.

Warto rozważyć kupno dwóch telefonów oraz utworzenie dwóch adresów e-mail. W ten sposób jeden telefon i jeden adres e-mail posłużą wyłącznie do celów zawodowych. Kontakty firmowe i towarzyskie będzie łatwiej rozdzielić.

Tip 6: poradzić sobie z prokrastynacją

Prokrastynacja to określenie, które obejmuje wszystkie „metody” odkładania na później zajęć, które mamy do wykonania. Możemy dość szybko zacząć łapać się na tym, że przeglądamy strony internetowe niezwiązane z pracą, czytamy e-maile bez związku z działalnością, tracimy czas na Facebooku czy nawet idziemy pozmywać albo wstawić pranie – wszystko, byle tylko nie zabrać się za pracę.

Zjawisku odkładania na później można skutecznie zapobiegać, jeśli ułożymy konkretną listę zadań na dany dzień, wraz z określeniem godzin, w jakich należy je wykonać. Warto zrobić sobie taki harmonogram na tablicy korkowej wiszącej bezpośrednio za monitorem, tak, żeby cały czas mieć plan zadań w zasięgu wzroku. Nie zapominajmy też, aby dzielić duże zadania, na szereg mniejszych. Zabrać się za jedno zadanie, które potrwa kilkanaście godzin będzie szczególnie trudno.

Tip 7: walcz z nadmiarem rutyny

Rutyna w pewnym zakresie jest korzystna: pozwala szybko przestawić się z prywatnych spraw na zawodowe i skoncentrować się na pracy, jaką mamy do wykonania, wejść w jej codzienny rytm. Nadmiar rutyny jednak sprawia, że zaczynamy się po prostu nudzić – a kiedy jesteśmy znudzeni, efektywność wyraźnie spada.

Praca w domu daje możliwość urozmaicenia sobie nieco niektórych zadań. Możemy więc odpowiedzieć na niektóre maile siedząc z laptopem przed domem, albo przejrzeć dokumenty w ulubionej kafejce przy smacznej kawie. Ważne jest, żeby nie robić tego zbyt często, bo zupełnie odzwyczaimy się od normalnego rozkładu dnia i będzie ciężko do niego wrócić.

Tip 8: rób sobie częste przerwy

Niewątpliwie człowiek pracuje sprawniej, jeśli wygospodaruje nieco czasu, żeby zrobić sobie choćby krótką przerwę między kolejnymi zadaniami. Pozwala się to „odciąć” od poprzedniej czynności, a do kolejnej podejść ze świeżym umysłem. Warto pamiętać o regularnych przerwach i wziąć je pod uwagę ustalając harmonogram zadań na dany dzień.

Tip 9: dbaj o kontakty ze znajomymi i współpracownikami

Główną wadą domowej pracy freelancera jest to, że praktycznie cały dzień przebywa sam. Szybko zaczyna brakować rozmów, spotkań ze znajomymi po godzinach, krótkich przerw, kiedy można sobie po prostu poplotkować czy wymienić się opiniami, wrażeniami. Człowiek jest istotą społeczną, skoro więc odcinamy sobie praktycznie kontakty w czasie pracy, to musimy koniecznie zadbać o spotkania towarzyskie w wolnym czasie. Dobrze jest zapraszać na nie także kontrahentów, współpracowników czy podwykonawców, aby kontakty zawodowe przenieść także na grunt towarzyski.

Tip 10: dbajmy o motywację

Mimo wielu zalet pracy freelancera w domu, motywacja może stanowić problem. Musimy sami znaleźć na nią sposób.

Samo „klient opłaci fakturę” to czasami za mało do podtrzymania codziennej ochoty i mobilizacji do wysiłku. Nie podpowiem oczywiście, jak powinno wyglądać motywowanie samego siebie – dla każdego istotne są inne rzeczy, inne cele do osiągnięcia, każdy dostrzega inne zalety bycia freelancerem. Bardzo ważne jest jednak, żebyśmy często sobie o nich przypominali i nie dopuszczali do zbytniego spadku motywacji do pracy. Skoro już mamy tablicę korkową, to można na niej powiesić także zdjęcia, cytaty czy afirmacje dotyczące celu, jaki chcemy osiągnąć. Mając je cały czas przed oczami, na pewno nie zapomnimy, po co właściwie pracujemy.

Np. „Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.” (Jim Ryun)

Przestawienie się z pracy w biurze na samodzielną pracę freelancera na własny rachunek, nie należy do rzeczy prostych. Przyzwyczajenia sprawiają, że przez pierwsze dni czy nawet tygodnie czujemy się nieco zagubieni. Warto jednak popracować nad swoimi przyzwyczajeniami, aby praca w domu weszła w nawyk, żeby móc po pewnym czasie w pełni docenić swobodę i komfort, które daje bycie freelancerem.