Umowy o dzieło lub zlecenie z reguły są opłacane pieniędzmi – gotówką lub przelewem. Może jednak się zdarzyć, że strony umawiają się na płatność rzeczą lub usługą. Ot, choćby programista tworzy aplikację, a w zamian ma otrzymać porządnego MacBooka. Czy niepieniężne wynagrodzenie za umowy o dzieło lub zlecenia jest zgodne z prawem?

Na powyższe pytanie odpowiedź jest prosta – tak. Za wykonane dzieło lub zlecenie firma może zapłacić rzeczą lub usługą. Chodzi o to, że kodeks cywilny nie definiuje w jakiej formie należy zapłacić za zlecenia. Forma może być taka, na jaką strony umowy się zdecydują – nie muszą to być pieniądze. Jeśli chcą, by wynagrodzeniem był MacBook Air – czemu nie!

Co ciekawe, od tak ustalonej zapłaty podatek dochodowy i ewentualne składki ZUS opłaca się tak samo, jak od wypłaty pieniężnej. Trzeba tylko ustalić wartość przekazanych świadczeń. Przy czym za podstawę do obliczenia podatku dochodowego i składek ZUS przyjmuje się kwotę wraz z VAT-em, który do przekazanych rzeczy lub usług muszą doliczyć VAT-owcy (ta kwestia jest opisana poniżej).

Jak ustalić wartość rzeczy lub usługi stanowiących wynagrodzenie?

Co za tym idzie, zapłata rzeczą lub usługą wymaga oszacowania ich wartości. Tutaj możliwe są dwie sytuacje:

 

  • Rzecz została wytworzona lub usługa jest świadczona przez firmę (zleceniodawcę).

 

 

W takiej sytuacji wartością jest cena sprzedaży lub cena wytworzenia. Np. gdyby inFakt chciał komuś zapłacić usługą księgową, to wartość takiej płatności byłaby taka, jak dla wszystkich klientów (przy czym w cenie brutto). Z kolei firma produkcyjna, która wytwarza dane rzeczy, którymi płaci wykonawcom zleceń, do wyceny stosuje cenę wytworzenia.

 

  • Rzecz lub usługa zostały kupione przez firmę (zleceniodawcę).

 

 

W takiej sytuacji wartością danej rzeczy lub usługi jest cena nabycia widoczna na dokumencie zakupu. Najczęściej jest to rachunek lub faktura.

Z kolei jeżeli z różnych powodów nie ma rachunku lub faktury na daną rzecz, jej wartość trzeba oszacować. Do tego stosuje się ceny rynkowe analogicznych usług lub towarów.

Do rzeczy lub usługi przekazanej jako wynagrodzenie trzeba doliczyć VAT

W tym kontekście trzeba jeszcze zwrócić uwagę na ważną kwestię dotyczącą VAT. Zapłata w formie rzeczowej lub w formie usługi może być o tyle nieopłacalna, że trzeba do niej doliczyć VAT, o ile zleceniodawca to czynny VAT-owiec, a towar lub usługa nie podlega zwolnieniu.

Dokładnie tak samo, jak w przypadku dostawy (sprzedaży) towarów lub świadczenia usług. Oznacza to, że przekazując wykonawcy rzecz jako zapłatę lub świadcząc usługę wystawiamy po prostu fakturę VAT na kwotę obliczoną według powyższych zasad. Takiej faktury nie ujmujemy jednak w przychodach, a tylko w rejestrze VAT sprzedaży.

Innymi słowy, z fiskusem trzeba się podzielić dodatkową częścią należności dla wykonawcy zlecenia lub dzieła. Dodatkową – ponieważ oprócz VAT-u, w grę wchodzi także podatek dochodowy. No i oczywiście składki ZUS.

Natomiast, gdy wypłata następuje w formie pieniężnej, VAT nie wchodzi w grę. Nie dochodzi do dostawy towarów lub świadczenia usług, więc nie trzeba go doliczać.

Nabycie lub wytworzenie niepieniężnego wynagrodzenia może stanowić koszt

Powyższą kwestię doliczania VAT neutralizuje nieco fakt, że nabycie (wytworzenie) rzeczy lub usługi, które mają stanowić wynagrodzenie można rozliczać w firmie tak, jak inne wydatki. A zatem nabycie MacBooka Air, który ma służyć jako zapłata, może być kosztem i można od niego odliczyć VAT. To samo jest w przypadku usługi.

Tutaj oczywiście trzeba pamiętać, by danej rzeczy nie rozliczyć w kosztach dwukrotnie. Np. wspomniany MacBook Air może stanowić koszt jednorazowo, w momencie nabycia. Natomiast w momencie przekazania go wykonawcy zlecenia nie stanowi już ani kosztu, ani przychodu. Podobnie jest w przypadku usługi przekazanej w formie wynagrodzenia.