Nowe Osobiste Konto Inwestycyjne ze starym podatkiem Belki w tle

4.7 (15 głosów)

Inwestycje do 100 tys. zł bez podatku – to propozycja Ministerstwa Finansów na 2026 rok. Podczas konferencji minister Andrzej Domański przedstawił nowy produkt inwestycyjny – tzw. OKI, czyli Osobiste Konto Inwestycyjne. Czy rozwiązanie zmieni nastawienie Polaków do inwestycji? No i co z podatkiem Belki?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym jest OKI – Osobiste Konto Inwestycyjne
  • jak oszczędzać z OKI
  • czy Osobiste Konto Inwestycyjne się opłaca (przykład)
  • jak oszczędzają Polacy
  • skąd pomysł na OKI

OKI – do 100 tys. zł inwestycji bez podatku

Dobrowolne konto OKI to propozycja Ministerstwa Finansów, która ma być nowym silnikiem wzrostu gospodarczego, ma pomóc polskim firmom i dać impuls do rozwoju rynku kapitałowego, a przy tym pozwolić zarobić przeciętnemu Kowalskiemu. Więcej innowacji i więcej inwestycji, czyli wydatków na B+R – to założenia projektu.

Na czym ma polegać innowacja? Osobiste Konto Inwestycyjne to inwestycje nawet do 100 tys. zł bez podatku kapitałowego. Można tu inwestować w akcje i obligacje, inne instrumenty (m.in. ETF-y) czy fundusze inwestycyjne. Będzie to tzw. część inwestycyjna. Powyżej 100 tys. zł podatek wynosi zaledwie 0,8%-0,9% wartości inwestycji. 

Ministerstwo wyróżnia też część oszczędnościową – do 25 tys. zł bez podatku (dotyczy to gotówki, lokat i obligacji oszczędnościowych).

Oszczędzanie z OKI – czy to się uda?

Sam pomysł wprowadzenia nowych zachęt do inwestowania i oszczędzania jest krokiem w dobrym kierunku. Kłopot może jednak pojawić się gdzie indziej.

Problemem jest konstrukcja nowych zasad – w przypadku lokat i kont oszczędnościowych limit zwolnienia z podatku wynosi zaledwie 25 tys. zł. To wciąż najpopularniejsze i najłatwiejsze w obsłudze instrumenty finansowe, które nie wymagają wiedzy ani doświadczenia. Dla wielu osób próg 25 tys. zł jest nie tylko niski, ale wręcz zniechęcający, zwłaszcza gdy zestawimy go z limitem na inwestycje w akcje czy fundusze. Paradoksalnie, premiowane są instrumenty bardziej ryzykowne, których Polacy często unikają, bo nie czują się w nich pewnie i boją się strat.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Co mogłoby pomóc? Nielimitowanie odrębnie tych prostych instrumentów finansowych. Kwota inwestycji wolna od opodatkowania 100 tys. zł powinna być niezależnie od tego, w co inwestujemy. Byłby to realny impuls dla większości gospodarstw domowych, a nie tylko dla wąskiej grupy osób inwestujących aktywnie na rynku kapitałowym.

Osobiste Konto Inwestycyjne – przykład inwestycji

Jeśli zainwestujemy 50 tys. zł przy stopie zwrotu na poziomie 5% obecnie podatek od zysków kapitałowych wyniósłby 475 zł. W przypadku OKI – 0 zł. Jeśli natomiast zwrot z inwestycji wynosiłby 10% – korzyść naturalnie wzrasta. Tradycyjne rozwiązania to konieczność zapłaty podatku 950 zł, a przy OKI – znów 0 zł.

Faktycznie, OKI to zachęta do oszczędzania i lokowania swoich środków na rynku kapitałowym. Powstaje nowy instrument, który nie znosi jednak tego, co jest największą przeszkodą w inwestycjach – utrzymującego się od lat bez zmian podatku Belki.

Piotr Juszczyk
Główny Doradca Podatkowy inFaktu

Jak oszczędzają Polacy?

– W strukturze oszczędności gospodarstw domowych mamy wciąż bardzo duży udział depozytów i lokat – podkreślał na konferencji Domański. – Zdajemy sobie sprawę, że w poprzednich latach depozyty i lokaty słabo chroniły przed inflacją. Nie pozwalały efektywnie pomnażać majątku gospodarstw domowych – dodał.

Stąd odpowiedź Ministerstwa, która ma pomóc pomnażać kapitał w gospodarstwach domowych. Rzeczywiście, na tle Unii wypadamy pod tym względem wyjątkowo słabo. Średnia udziału depozytów i lokat wśród państw członkowskich to tylko 30,6%. Liderem jest Szwecja (zaledwie 12%). Polska plasuje się na przedostatnim miejscu (aż 52%) – między Cyprem a Maltą.

Szwedzka inspiracja

Skąd pomysł na Osobiste Konto Inwestycyjne? Nowy produkt – OKI – zainspirowany jest szwedzkimi kontami ISK (Investeringssparkonto). Tego typu konta inwestycyjno-oszczędnościowe działają tam od ponad 13 lat i cieszą się sporym zainteresowaniem. Szacuje się, że ok. 40% dorosłej populacji Szwecji korzysta z ISK.

Czy OKI zrewolucjonizuje temat oszczędzania w Polsce? Może stać się pewnego rodzaju impulsem do inwestycji dla tych, którzy do tej pory korzystali z tradycyjnych, jak się okazuje droższych, rozwiązań. OKI będą prowadziły instytucje, które zajmują się IKE i IKZE, czyli banki czy biura maklerskie.

Podsumowanie

Ministerstwo Finansów wprowadza nowe Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI), które pozwala na inwestycje do 100 tys. zł bez płacenia podatku kapitałowego. OKI ma na celu zwiększenie inwestycji i wspieranie rozwoju rynku kapitałowego, jednocześnie umożliwiając przeciętnym Polakom lepsze pomnażanie kapitału. Powyżej progu 100 tys. zł, podatek nadal będzie naliczany, choć na niższym poziomie. Plan ten, choć ułatwia inwestycje w bardziej ryzykowne instrumenty, może nie odpowiedzieć na potrzeby osób preferujących bezpieczne lokaty i depozyty (limit zwolnienia z podatku wynosi tylko 25 tys. zł).

FAQ – najczęściej zadawane pytania o Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI)

Na czym polega Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI)?

OKI to produkt inwestycyjny, który pozwala na inwestycje do 100 tys. zł bez podatku kapitałowego. Środki mogą być inwestowane w akcje, obligacje, ETF-y oraz fundusze inwestycyjne. Powyżej tej kwoty, podatek wynosi tylko 0,8%-0,9%.

Jakie są ograniczenia w ramach części oszczędnościowej OKI?

Część oszczędnościowa OKI obejmuje inwestycje do 25 tys. zł wolne od podatku dla depozytów gotówkowych, lokat i obligacji oszczędnościowych. Limit ten jest niższy w porównaniu do części inwestycyjnej i może być zniechęcający dla wielu inwestorów.

Jakie inspiracje stoją za wprowadzeniem OKI?

OKI zostało zainspirowane szwedzkimi kontami ISK, które cieszą się dużą popularnością i umożliwiają efektywne pomnażanie majątku. Celem jest zmiana polskiego rynku oszczędnościowego, który w dużej mierze polega na depozytach i lokatach, często nie chroniących skutecznie przed inflacją.