Jednym z podstawowych zadań organów podatkowych jest sprawdzanie rozliczeń dokonywanych przez przedsiębiorców. Często zdarza się, że firma zostanie skontrolowana przy okazji kontroli przeprowadzanej… u jej kontrahenta. 

Czym konkretnie jest kontrola krzyżowa?

Z wizytą przedstawicieli urzędu skarbowego powinni się liczyć wszyscy przedsiębiorcy, również firmy rzetelnie prowadzące dokumentację oraz terminowo opłacające swoje zobowiązania wobec fiskusa. Może się to przytrafić przy okazji kontroli przeprowadzanej u kontrahenta. Poza możliwością przejrzenia całej dokumentacji podatkowej (ksiąg, ewidencji, rejestrów, faktur, itp.) kontrolowanego przedsiębiorcy, a także przesłuchania świadków, powołania biegłych czy przeprowadzenia oględzin, inspektorzy mają również prawo sprawdzić rzetelność dokumentów firm, które z nim współpracują.

To właśnie sedno tzw. kontroli krzyżowej. Jej celem jest sprawdzenie czy zapisy w dokumentacji, rejestrach VAT oraz umowach firmy mają odzwierciedlenie w materiałach posiadanych przez przedsiębiorców, z którymi łączą ją wspólne transakcje.

Kontrola krzyżowa a standardowa – co je różni?

Kontrola krzyżowa różni się w pewnych aspektach od standardowych wizytacji urzędu skarbowego. Przede wszystkim tym, że przy kontroli krzyżowej kontrahent, którego materiały są sprawdzane, ma prawo do korekty deklaracji czy dokumentów rejestrowych w momencie jej trwania. W przypadku standardowej kontroli o takie kwestie należy zadbać przed jej rozpoczęciem.

Kontrola krzyżowa w praktyce

Nie ma jednak możliwości, by przedsiębiorca w jakikolwiek sposób przygotował się do kontroli krzyżowej. Wynika to z faktu, że inspektorzy nie muszą o swojej wizycie informować. A ilu kontrahentów może zostać sprawdzonych przy okazji jednej kontroli krzyżowej? Najczęściej wizytuje się ich kilku, jednak ta liczba może być zdecydowanie większa. Wszystko zależy od potrzeb i oceny kontrolerów.

Kto jest szczególnie narażony na kontrole krzyżowe?

Wprawdzie przy typowaniu firm do kontroli skarbowej, urzędnicy mają na względzie różne czynniki, to jednak są tacy przedsiębiorcy, którzy mogą spodziewać się ich wizyty częściej od innych.

Na sprawdzenie poprawności przeprowadzanych transakcji i rozliczeń z tym związanych w dużej mierze narażone są przedsiębiorstwa:

  • działające w branżach określanych mianem wysokiego ryzyka – w szczególności dotyczy to handlu paliwami, złomem, świadczenia usług transportowych czy budowlanych
  • wystawiające faktury, których zawartość może budzić zastrzeżenia (np. zawierające błędną stawkę podatku VAT, tzw. puste faktury czy też wypisane ręcznie na wysoką kwotę).

Chcesz mieć porządek w dokumentach w prosty sposób?

  • Przetestuj inFakt za darmo, poznaj zalety prostej księgowości online.
  • Wystaw bezbłędną e-fakturę w minutę przez stronę www lub aplikację na smartfon.
  • 6 dni w tygodniu możesz pytać o radę naszych specjalistów przez email lub telefonicznie.
  • Rozliczaj się samodzielnie lub wybierz sprawdzonego księgowego.

Załóż testowe konto.

Masz pytania do artykułu? Odpowiemy w komentarzu.