W dniach 24-25 marca 2018 r. obyła się w Krakowie konferencja zorganizowana przez TBSP UJ pod hasłem “Kierunki reform w prawie podatkowym – dokąd zmierza ustawodawca?”. W dzisiejszym wpisie chciałabym przedstawić kilka refleksji, jakie pojawiły się po tej konferencji.

U progu rewolucji cyfrowej

Truizmem jest stwierdzenie, że żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Na przestrzeni ostatnich lat bardzo mocno zmieniły się profile działalności z których uzyskiwane są największe dochody, wrosło znaczenie mediów społecznościowych, nikt już nie ma wątpliwości, że internet jest wykorzystywany w wykonywaniu właściwie każdego rodzaju pracy. Coraz częściej zastosowanie znajduje sztuczna inteligencja oraz zaawansowane narzędzia analityczne.

Reagując na zmiany w otaczającym nas świecie również ustawodawca podatkowy nie pozostaje obojętny. Świadczy o tym chociażby to, że w ostatnim czasie wprowadzonych zostało bardzo wiele instytucji nakładających na podatników obowiązki przekazywania danych w formie cyfrowej.

Od 2018 r. wszyscy przedsiębiorcy mają obowiązek składać deklaracje VAT w formie elektronicznej, podatnicy VAT czynni co miesiąc mają przesyłać JPK_VAT, do wychwytywania anomalii oraz typowania potencjalnych podmiotów o wysokim poziomie ryzyka wykorzystywany będzie system STIR, planowane jest wprowadzenie kas fiskalnych raportujących na bieżąco dane, czy skanowanie tablic rejestracyjnych.

Równocześnie pojawiają się instytucje, które maja zapobiegać unikaniu opodatkowania, jak split payment, ograniczenie możliwości rozliczania 50% kosztów uzyskania przychodów, czy ograniczenia w amortyzacji.

Biorąc jednak pod uwagę tempo wprowadzanych zmian, brak dostatecznego poinformowania przedsiębiorców o zamiarze wprowadzanych zmian czy też podania ich harmonogramu oraz nierzadko pojawiające się zjawisko nowelizacji dopiero co wprowadzonych instytucji warto zadać sobie pytanie, czy takie działania są odpowiednio zaplanowane oraz przygotowane.

Czy Polska ma politykę podatkową?

Jedna z tez postawionych w czasie konferencji, była taka, że Polska nie ma opracowanej polityki podatkowej. Przedstawiciel Ministerstwa Finansów, tezę taką potwierdził,  co więcej stwierdził, że taka polityka nie jest potrzebna, bowiem w dobie szybko zmieniającej się sytuacji gospodarczej niezbędne jest szybkie podążanie za zmianami.

Być może należy się zgodzić z tym, że dokument pod nazwą “Polityka podatkowa” szybko stałby się nieaktualny, bądź utrudniałby podjęcie działań mających na celu odpowiedź na szybko zmieniające się okoliczności.

Pozostawiam więc otwartym pytanie, czy można przeprowadzić dobre reformy prawa podatkowego, w sytuacji, jeżeli nie ma wyznaczonego celu do jakiego należy zmierzać, a jedynie prowadzone jest reakcyjne działanie mające na celu zapobieganie unikaniu opodatkowania, czy jak też chce ministerstwo – “uszczelnianie systemu opodatkowania”.

dokąd zmierza ustawodawca podatkowy

A więc dokąd zmierza ustawodawca?

Z większości wygłoszonych prelekcji można było wyciągnąć wniosek, że właściwie nie wiadomo dokąd zmierza ustawodawca. Na pewno nie można mu zarzucić bierności oraz braku pomysłów na zwiększenie wpływów z podatków, wątpliwość budzi jednak to, czy aby na pewno sam ustawodawca wie, co tak naprawdę chce uzyskać w perspektywie długofalowej.

Trafnym wydaje się tutaj przykład, który przytoczył jeden z prelegentów: przygotowując się do wycieczki rowerowej, wyciągamy rower, sprawdzamy osprzęt, smarujemy łańcuch, pompujemy koła, nie oznacza to jednak, że działania te wskazują nam dokąd pojedziemy, oznacza to tylko tyle, że mamy przygotowany sprzęt.

Odnosząc przykład do podejmowanych przez ustawodawcę podatkowego działań można stwierdzić, że przygotowuje cały arsenał środków, które może wykorzystywać w swojej drodze, bez odpowiedzi jednak pozostanie dokąd będzie zmierzać.

Dokąd zmierzają organy podatkowe w stosowaniu prawa?

Idąc w ślad za głównym pytaniem postawionym przez organizatorów, przez część prezentacji przebrzmiewało kolejne pytanie – dokąd zmierzają organy podatkowe w stosowaniu prawa.

Tutaj odpowiedź również nie budzi optymizmu, bowiem celem działań podejmowanych przez organy podatkowe jest przede wszystkim zwiększenie przychodów podatkowych. Pytanie, czy rzeczywiście taki powinien być cel organów i czy szukanie przychodów z podatków za wszelką cenę bez zważania na treść przepisów oraz orzecznictwa sądów administracyjnych przysporzy zaufania do organów podatkowych.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy wiecie dokąd zmierza ustawodawca podatkowy?