Obecnie zarobki są zazwyczaj tajne i to zarówno na etapie starania się o pracę, jak już później w trakcie zatrudnienia między pracownikami. Czy od 2019 roku będziemy znać zarobki starając się o pracę? Czy takie informacje będą musiały być umieszczone w ofercie pracodawcy?

Czy od 2019 roku będziemy znać zarobki starając się o pracę?

Zmiany jakie są proponowane, zostały przedstawione w poselskim projekcie z dnia 30 sierpnia 2018 r. ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy. W ustawie proponuje się dodać zapisy, o tym, że pracodawca:

  • w ofercie pracy będzie musiał zamieścić kwotę brutto zasadniczego wynagrodzenia (wynagrodzenia podstawowego),
  • w informacji o możliwości zatrudnienia, będzie miał możliwość wskazania maksymalnego i minimalnego wynagrodzenia, jakie proponuje i informacji o tym, że podlega ono negocjacji,
  • podając proponowaną minimalną kwotę wynagrodzenia zasadniczego, nie może jej ustalić niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę,
  • który zawrze stosunek pracy za wynagrodzeniem mniejszym, niż przewidziane w opublikowanym ogłoszeniu o pracę podlega karze grzywny od 1000 zł do 30000 zł,
  • który zawrze stosunek pracy z pracownikiem, który w ogłoszeniu o pracę nie miał podanej kwoty prognozowanego zasadniczego wynagrodzenia brutto podlega karze grzywny od 1000 zł do 30000 zł.

Ustawa jeśli wejdzie w życie, to będzie obowiązywać od 1 stycznia 2019 r.

Czy od 2019 roku będziemy znać zarobki starając się o pracę

Dlaczego jest chęć wprowadzenia zmian?

Jak już wyżej wskazałam, projekt dotyczy zobowiązania pracodawców do przedstawiania w publikowanych przez nich ofertach zatrudnienia proponowanego wynagrodzenia, które planują zaproponować aplikującym na dane stanowisko kandydatom. Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, w Polsce wynagrodzenia są tematem tabu – w przeciwieństwie do wielu krajów UE.

Zobowiązanie pracodawców do ujawniania proponowanych zarobków ma przynieść korzyści zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców. Korzyści dla pracowników to między innymi:

  • zmniejszenie ryzyka dyskryminacji płacowej,
  • poprawa wydajności procesów rekrutacyjnych – chodzi o to, że znając widełki wynagrodzenia będą oni mogli odpowiada tylko na odpowiednie dla siebie oferty, a co za tym idzie zaoszczędzą swój czas,
  • świadome wybieranie pracy i płacy, gdyż stawki będą znane i wprost podawane.

Dla pracodawców zaś pożytek ze zmiany może być taki, że dzięki podawaniu kwot w ogłoszeniach będą lepiej postrzegani przez potencjalnych pracowników, zaoszczędzą też czas, bo odpowiadać na ich oferty będą osoby, dla których zakres płacowy jest odpowiedni.

Matematyk, który ma ukończone studia w zakresie doradztwa podatkowego, zajmujący się księgowością i kadrami. Obecnie rozwiewa wątpliwości księgowych i przedsiębiorców na szkoleniach, webinarach i artykułach na blogach inFakt. W przystępny sposób opisuje trudne przypadki, które zna między innymi z prywatnej praktyki.